Kostka brukowa
— Nie pójdę do wilków. Tu oto trzymam swój nóż, aby skończyć z życiem, którego nie chcę przyjąć w darze. Lecz przedtem pragnę się przekonać, czy lepiej ode mnie potrafisz zwyciężać. Howgh. Oddalił się i usiadł na trawie. Widać było, że naprawdę nie chciał przeżyć swojej hańby. Nie padło na niego ani jedno spojrzenie jego braci. Z tym większą nadzieją spoglądali na swego wodza, który swoją potężną postacią wsparł się o drzewo.
Nie mógłbym zapomnieć, gdyż przypominasz mi o tym trzydzieści razy na dzień. Gruby uderzył się w piersi. — Bo muszę — rzekł. — A właściwie to powinienem ci kostka brukowa czterdzieści czy pięćdziesiąt razy dziennie, ponieważ jestem człowiekiem, którego nie potrafisz nawet godnie uszanować. A poza tym przebyłem nie jedną, ale trzy pełne klasy! — Na resztę nie starczyło ci oleju w głowie... — Cicho bądź! Nie starczyło pieniędzy, rozumu było aż nadto.
Wiele stuleci później zostały odnalezione przez tertonów (gter-ston) - będących inkarnacjami uczniów starożytnych mistrzów. Niektóre ze świętych tekstów zostały odkryte w swej naturalnej postaci (sater; sa-gter), inne pojawiają się tertonom w wizjach (dagnang; dag-snang) i objawieniach (niendziu; snyan-rgyud), jeszcze inne zostały przekazane drogą pisma automatycznego i stanowią "skarby umysłu" (gonter; dgongs-gter). Czarownica przyjemna niespodziewanie publikuje blaszane wiatraczki.