Na komórkę
- Pierwszy syn ze złotą główką, druga córka ze złotymi włoskami, a trzeci syn z gwiazdą na czole.Jeden młynarz bogaty miał jedynaczkę córkę. Starali się różni o nią, ale ona sobie upodobała jednego biednego parobka ze skraju wsi i powiada: - Tatusiu, albo za tego pójdę, albo mnie pochowajcie. - Ano, niech będzie - rzekł młynarz - abyś tylko nie płakała, że za ubogiego człeka idziesz. Chodził tedy parobek do młynarczanki całe trzy niedziele i wyszły już jego zapowiedzi.
Cóż, talent pisarski naszego przyjaciela wyraźnie się skurczył, na rzecz tego koszykarskiego. Zaowocowało to zdobyciem dla naszej klasowej hiperdrużyny 32 punktów na 64 możliwych w meczu koszykówki, w rozgrywkach ligi szkolnej. Kibice szaleli, pomponiery również, a my, prości i surowi ludzie, udaliśmy się na poważną rozmowę z gwiazdą. Bo ogólnie, to żyjemy podług zasady, ża obowiązek raz nałożon spełnionym winien być.
Diabeł się go pyta, wiele pieniędzy chce za te powyrywane patyki? Gazda zdejmuje czapkę z głowy i mówi, że tyle chce pieniędzy, ile się w tę jego czapkę zmieści. Diabeł mówi, że dobrze, i poleciał po te pieniądze. Tymczasem gazda wykopał mały, ale bardzo głęboki dół i na nim położył czapkę, którą na komórkę Diabeł znosi pieniądze, sypie i sypie, ale napełnić czapki nie może, bo pieniądze wciąż lecą do dołu. czyszczenie wentylacji warszawa hlds na windows Czarownica przyjemna niespodziewanie publikuje blaszane wiatraczki.