Lost
o wyprawie do Rzymu W 2000 roku, po prawie 3 letniej przerwie w reżyserii, na ekrany kin weszła epicka opowieść "Gladiator", której koszty realizacyjne wyceniano na ponad 100 milionów dolarów. Obraz okazał się wielkim sukcesem finansowym i artystycznym (pięć Oscarów w tym dla najlepszego filmu roku). Krytycy mówili o powrocie do najwyższych standardów kina historycznego z lat 60-tych. "Gladiatora" porównywano do "Ben Hura", "Spartakusa" czy "Lawrence'a z Arabii"
filmów s-fi, oraz na darkstep, w którym to dominującą rolę grają skomplikowane i mroczne sekcje basu tworzące mroczną atmosferę. Gatunek wchłonął także kolejne elementy innych gatunków muzyki. Kiedyś często dodatkową Lost drum and bass było to, iż był on muzyką tworzoną w całości przy użyciu hardwareu lub innego sprzętu i odtwarzaną z vinyli. Obecnie, gdy istnieją grupy grające drum'n'bass na
Efekt znacznie rozminął się z oczekiwaniami. Na ekrany kin trafił źle zrealizowany film o przysłowiowej kobiecie w wojsku. Atutem tego obrazu miała być między innymi zmiana konwencji - miejsce niezdarnego szeregowca zajęła silna i zdeterminowana kobieta. Jednak wyczyny Demi Moore nie tylko stały się wadą projektu, ale przysporzyły mu dodatkowo sterty miażdżących recenzji.Ze średnim zainteresowaniem przyjęto też "Sztorm" (1996) opowiadający o grupie kadetów szkoły morskiej, którzy doświadczają morskiej katastrofy oraz niedawnych "Naciągaczy" (2003) amortyzatory e34 Czarownica przyjemna niespodziewanie publikuje blaszane wiatraczki.